piwko

ostatnio piłem piwo „Franciszkanin”.

przyjrzałem się etykietce i pomyślałem:
„na co zakonnikowi te trzy kluczyki”?

prędko zapomniałem o moich wątpliwościach
i oddałem się rozmowie towarzyskiej.

parę dni później narysowałem rysunek.

nie będę już pił.
to psuje.

16 myśli nt. „piwko

  1. Ty zbereźniku Ty, on je na pewno miał do celi w klasztorze!
    A picie nie dość, że psuje, to jeszcze z paszczy nieładnie pachnie;)

  2. spojrzenie zakonnika-bezcenne.

    (jak zobaczyłam te klucze i jego rubaszną minę to od razu wiedziałam,ze coś ukrywa…hmmm…;P)
    no no.

  3. Uwielbiam to piwko pszeniczne…jest na moim drugim miejscu ukochanych piwek…zaraz po Paulanerze…mniam…a najlepiej smakuja w Monachium, wiadomo kiedy :D

  4. ciechan miodowe? fakt boskie, nawet w stolicy można je dostać :). Pzdr

    a pana duchownego nie piłam, ale na uczelni ich mam pełno, ksiądz też człowiek ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>