erotyczny konkurs

dzisiaj rano dostałem mejla od Lady Evil.
poleciła, żebym sprawdził stronę konkursową firmy Kotlin:
http://www.ketchupy.pl/intro/

rzeczywiście.
parówka, która prezentuje się podczas wgrywania strony
jest sugestywna.

w związku z erotycznymi sugestiami.
pomyślałem, że i ja wystartuję w konkursie,
zrobię własny komiks
i też zasugeruję co nieco.

oryginał tutaj

dobra nazwa kluczem do sukcesu


klient:
potrzebuję Pańskiej pomocy. jak nazwać naszą firmę?

specjalista: a czym się zajmuje Pańska firma?

klient: zajmujemy się spawaniem torów.

specjalista: niech pomyślę… spawanie torów… spawanie torów… wydaje mi się, że „SPAW TOR” będzie idealne! 20 tysięcy się należy.

wyszukane.

chyba ten sam specjalista doradzał też firmom

oraz

znajdź różnicę

Jaka jest różnica między kobietami a mężczyznami?
Kobietom trzeba wszystko tlumaczyć.

      

Chociaż
istnieje teoria, która głosi,
że taka informacja nie jest potrzebna mężczyznom,
bo i tak nie myją rąk.

sprawozdanie

a dzisiaj byłem na takiej imprezie,
którą sponsorowało piwo Peroni:

świetnie się bawiłem odkrywając możliwości mojego telefonu:
zrobiłem nim peperoni!

szczerze mnie to pochłonęło,
a potem poszedłem do domu.

wychodząc, spojrzałem na Adriana
między nogami:

i uśmiechnąłem się do świata.

zakręceni plakaciarze

oto billboard.
co jest na nim napisane?

„pozytywnie nakręceni” jeszcze da się odczytać.

„polecają” też.

ale żeby odkryć,
że chodzi o reklamę Śląska
to trzeba stanąć na głowie.

dlaczego?

BO KTOŚ POWIESIŁ TEN PLAKAT DO GÓRY NOGAMI.

oryginał wygląda tak:

podobno w Krakowie plakat też wisi odwrotnie.

wiedzy na temat właściwego ustawienia dostarczyła gazeta.pl

czy jest to możliwe?

wyobraźmy sobie taką sytuację.
klient zgłasza się do agencji reklamowej:

-proszę mi zrobić reklamę!
-jaką?
-oto moja wizja: dziewczyna- z pozoru niewinna, postanawia zrobić coś niegrzecznego. w związku z tym zakrada się do sejfu. wielkiego masywnego sejfu, który ma wyglądać trochę nierealnie. najlepiej, żeby był wygenerowany komputerowo – takie wydają się bardziej niedostępne…  otwiera ten sejf… a w środku… zestaw wędlin! na każdej półce, a jest ich sześć, widać balerony, salcesony, szynki, parówki, schaby i kiełbasy! wszystko lśniące! …… i nagle! …. dziewczyna odwraca się! przerażona! została nakryta na gorącym uczynku! i ten moment chciałbym uchwycić, moment, w którym traci swoją niewinność.

-to wszystko?
-nie. na górze ma być napis JANEX.

czy ktokolwiek byłby w stanie zmierzyć się z taką wizją?

tak.

oto efekt.

to znak, że znajomi ….

ostatnio wpadłem na pomysł.

zauważyłem, że pomnik De Gaull’a
bardzo przypomina znak drogowy „przejście dla pieszych”.

 
(źródło http://www.panoramio.com/photo/10379686)

uznałem, że muszę zrobić zdjęcie w taki sposób,
aby jednocześnie było widać i pomnik i znak.

ale skąd wziąć taki znak?
trzeba ukraść.

skąd?
trudno powiedzieć.

cały dzień główkowałem.
myślałem, dumałem,
gdy nagle…
zobaczyłem to:

to był znak!

znak spadł mi z nieba.

znak, że zrealizuję swój pomysł.

leżał.

i czekał.

na mnie!

tablica była przymocowana do słupa na dwie śrubki.
szybko pojechałem na stację benzynową po zestaw kluczy francuskich.

wróciłem. zaparkowałem samochód możliwie blisko leżącego znaku.
otworzyłem maskę i udawałem, że majstruję przy silniku, że zmieniam olej…
a tak naprawdę odkręcałem śrubki.

gdy oddzieliłem tabliczkę od słupa
rozejrzałem się.
było za dużo ludzi.
i zbyt jasno.
nie można kraść przy świadkach!

„zostawię go teraz. wrócę później. najlepiej w towarzystwie, by było raźniej i weselej” pomyślałem.
i pojechałem do domu z pustymi rękoma.

czekałem.
czekałem.
czekałem.

aż nastała godzina 24:30
i co wtedy!?
wszyscy mnie zawiedli!

nikt nie chciał ze mną pojechać!

„jestem już w piżamie. siedzę w łóżeczku”
„chętnie, ale jestem poza warszawą”
„muszę się uczyć, sorry”

co za banda dziadów!

„chętnie pojadę, ale jutro”.

jutro? wiesz ile osób jest chętnych na jutro?
dzisiaj! dzisiaj trzeba to zrobić! w nocy!
pod zasłoną mroku!
teraz! bo rano już go tam nie będzie!!

nikt…..

-a dlaczego nie możesz pojechać sam?
-bo przygody lepiej przeżywać w towarzystwie, podobnie jak orgazmy.

albo

-nie można kraść znaków, bo to zmniejsza bezpieczeństwo.
-ale ten znak i tak nie działa! jest przewrócony!
-no nie wiem…..
-ja chcę go tylko ukraść, wykorzystać, a potem zostawić tam gdzie znalazłem. traktuję to honorowo.
po milczeniu
-a kobiety też traktujesz honorowo?

AHHHH!!!!!
niewykorzystany pomysł we mnie bulgotał!
trzeba było spożytkować tę energię.
ale jak?
albo napisać notatkę na bloga,
albo ukraść znak w samotności  (i wtedy o tym nie pisać)

napisałem notkę…
szkoda
że
nie mogłem liczyć na znajomych.
okazali się zwykłymi nudziarzami,
a zawsze myślałem, że wielkanoc polega na jajach!

święta czasem refleksji

zajrzałem w galerię zdjęć mojego kolegi.
jeden album poświęcony jest ukochanej dziewczynie.
można tam przeczytać opisy w stylu „sztuka sama w sobie”.
albo zobaczyć takie zdjęcie:

zadumałem się.

zastanowiłem się czym jest „sztuka sama w sobie”?

sztuka jest sama w sobie, gdy
ona – dziewczyna,
zgłębia samą siebie,
wnika do swojego wnętrza,
próbuje poznać przebieg własnego życia wewnętrznego

rzadko się jednak zdarza,
że sztuka sama się zgłębia.
najczęściej zgłębiają ją inni.

fidusiewicz

rok 2009.
pomysł i wykonanie zdjęcia: Rexona.

rok 1982.
pomysł i wykonanie zdjęcia: Leszek Fidusiewicz

miło mieć wuja,
który pomysłowością wyprzedza epokę o ćwierć wieku.

poczuj

jeżeli przeczytamy słowa w poziomie-
zobaczymy „poczuj świeżość”.

z daleka
niechcący
przeczytałem w pionie.

„poczuj go” dodaje nowego znaczenia.
zwłaszcza dziewczynie na zdjęciu.

na grochowie 4 wariacja 2

Wyobraźmy sobie Wędkarza, który mieszka na ulicy Zamienieckiej 75.

Dla Wędkarza najważniejszą rzeczą w życiu jest Wędka.

Aby nikt mu Jej nie ukradł, kupił psa obronnego

i powiedział: „Burek! Siad! A teraz BROŃ WĘDKI!”

pies bronił.

pewnego razu zostawił otwarte okno

i prędko pojawił się potencjalny złodziej!

ale na szczęście Burek miał na wszystko oko.