RZUĆ BROŃ!

Poeci twierdzą, że „pióro może być groźniejsze od miecza”.

A od czego może być groźniejszy ołówek, skoro stanowi zagrożenie dla środowiska?

Myślę, że ołówek Henryka Sawki albo Andrzeja Mleczki
może być groźny dla środowiska polityków.

rada dnia

Program Replay Media Catcher ma wbudowaną opcję „Rada Dnia” (Tip of the Day).
Codziennie serwuje mi Radę na lepsze życie.
Codziennie tę samą:

                                                               
Hmm…. Lubię wieloznaczność, ale nie aż taką!!!

Ja też dam Wam radę.
Konkretniejszą.
Jak radzić sobie z chamstwem?

Żartobliwe,
ale widzę w tym dużo racji.
Odkryłem jakiś czas temu, że ignorowanie jest naprawdę dobrym sposobem na złośliwostki.
Po pierwsze:
1. nie reagując na złośliwostki nie unosimy sie i nie tracimy kontroli.
Po drugie:
2. nie reagując na złośliwostki dajemy do zrozumienia złośliwemu, że nie jest skutecznie złośliwy.

Jestem fanem ignorowania chamstwa kierowanego w moją stronę.

manifest uśmiechowy

Aż mi gębę krzyk przeszywa,
w kinie będąc, na ekranie,
odbyło się pouczanie:

„Wpłyń na niego. Nie argumentami, ale swoją osobowością”.

Co ma znaczyć to gadanie?
Bardziej niż sens, w rozmawianiu,
liczy się kokietowanie?

Bla bla bla bla bla bla bla bla
bla bla bla bla bla bla bla bla
bla bla bla bla bla bla bla bla

AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!

Co za bzdura!

Kino ma siłę edukacyjną. A mózg gąbczastą strukturę, czyli chłonie jak gąbka.

No i potem efekt jest taki, że
panienki, zamiast rozmawiać, wdzięczą się jak cukiereczki,
a gdy nie wiedzą co powiedzieć, serwują słodki uśmieszek.

Rozumiem…
jest takie powiedzenie:
„jeżeli nie masz nic do zaoferowania, zaoferuj uśmiech”,
ale niech ten uśmiech nie zwalnia z myślenia.

P.S. Film o którym mówię to: „Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia”.

wirtualny świat

Mój kolega komputerowiec pokazał mi coś niesamowitego.
Mapę internetową!

Nie zwykłą byle mapę, jakich mnóstwo.
Ta mapa ma wbudowane panoramiczne zdjęcia, które umożliwiają „chodzenie” i „rozglądanie się” po poszczególnych ulicach!

Zażartowałem z kolegi komputerowca, że teraz to już w ogóle nie będzie wychodził z domu,
bo nawet spacerować będzie przed komputerem.
A on na to, że przynajmniej nie wdepnie w gówno.

Sami zobaczcie.

wieczorowa wariacja

Każdy kij ma dwa końce.
Chleb też ma dwa końce – dwie piętki, lub dwie dupki.

Koleżanka dała mi dzisiaj radę:
„nie wsadzaj dupki do tostera”.
hmm.. całkiem rozsądne.

Kija też nie warto wszędzie wsadzać.

szybkie czytanie

Oto książka napisana specjalną czcionką ułatwiającą szybkie czytanie:

Wygląda mniej więcej tak:

Nie wiem czym różni się czcionka ułatwiająca szybkie czytanie
od zwykłej czcionki.

Poza tym, nie jestem pewien czy istnieje coś takiego jak szybkie czytanie Potopu.

Słyszałem, że jeżeli cierpisz na bezsenność,
lekarz zaleca dwa piwa i lekturę Sienkiewicza.

ale dzisiaj paskudna pogoda

Oto nowe osiedle na ekskluzywnej dzielnicy.

Jest tak nowe, że nawet krzaczki mają metki.

A propos metek-
słyszałem, że są ludzie, którzy przed modną imprezą,
w ekskluzywnych sklepach (boss, dolce gabanna, armani) kupują ubrania (najlepiej z dużym napisem firmowym).
Idą balować,
a następnego dnia zwracają towar do sklepu.

:-)

współczesne metody teatru współczesnego

Jak zabezpieczyć wejście do szatni przed złodziejami?
Trzeba postawić drabinę!
Żaden rozsądny człowiek nie będzie przecież przechodzić pod drabiną.

Dlaczego?
„Stare legendy głoszą, że przechodzenie pod drabiną niechybnie sprowadzi na Ciebie
nieszczęście.
Otóż, drabin używano przez długie lata do
stawiania szubienic, a także wieszania i odcinania pętli z szyi
skazańca.

Dlatego też przejście pod szubienicą oznacza ryzyko spotkania śmierci. A przycież nikt z nas nie ma na to ochoty.”

łączenie

Co wpływa na naszą osobowość?
Cechy wrodzone, czy kontakt ze środowiskiem?

Jedni mówią „jestem jaki jestem – nie zmienisz mnie”,
drudzy mówią „dzięki innym zmieniam się na lepsze”.

Odwieczny konflikt „Geny kontra Wychowanie” firma ORANGE przedstawiła następująco:

Da się połączyć?
Da.
Tworzy sens?
Tworzy.  Ktoś urodził się twardy jak marmur i dlatego, szlifować go mogą tylko ludzie z odpowiednim dłutem.

To teraz niech mi ktoś powie dlaczego tak trudno połączyć szczerość i elegancję?
Bo kiedy ktoś już elegancki, to łże jak pies,
a kiedy szczery to chamski.

Ile to razy słyszałem jak ktoś darł ryja zasłaniając się szczytną szczerością.

po godzinach

Na uczelni, w toalecie, zobaczyłem coś bardzo dziwnego.
Na podłodze, przy kiblu ktoś zostawił wielką butlę z wodą.

Taka butla to „Dar Natury”. Krystalicznie czysta woda pitna.

Zabawne. Nigdy nie myślałem w ten sposób: „idę do kibla zostawić dar”.

Po paru chwilach przyszła kolejna myśl – Co butla z wodą robi w kiblu!?!?!?!
Czy woda z butli służy do spłukiwania muszli,
czy może woda z muszli służy do uzupełnienia butli?

Ta druga opcja przywodzi mi na myśl rysunek Andrzeja Mleczki

w salonie prasowym

Zawsze myślałem, że „orgazm na twojej twarzy”
to coś, co pojawia się na końcu filmów porno,
a nie na początku kobiecych magazynów.

Widocznie czasy się zmieniły.

Ale jeżeli „orgazm na twarzy” to tak na dobry początek, to co dalej?

słowa brzmią

Dzisiaj oszukałem Panią Profesor.

Zamiast powiedzieć:
Nie napisałem pracy, czy mogę dostarczyć ją kiedy indziej?”
powiedziałem
Nie przyniosłem pracy, czy mogę dostarczyć ją kiedy indziej?”

Po części to prawda – nie przyniosłem, bo nie napisałem.

Wolę to co lepiej brzmi.

Mowa o pracy z Etyki.

poranna refleksja

Nie jestem pewien, ale mam ogromne przeczucie, że tak właśnie jest:
Żonaci mężczyźni są mniej twórczy.

W komiksie „Sandman”, postać Shakespear’a mówi znajomemu o sonetach:

Czyli – ludzie tworzą żeby uwodzić.

Więc jeżeli gość ma żonę, to teoretycznie nie powinien uwodzić (bo już zwabił kogo miał zwabić),
ale
jeżeli gość ma żonę, a pomimo to cały czas tworzy, to znaczy, że prawdopodobnie przejawia skłonności do zdrady.

Wniosek – artyści nie powinni mieć żon.

hmm…

Przeglądając strone internetową Akademii Teatralnej
znalazłem niewinny odnośnik na samym dole.
Zaprowadził mnie do przedziwnego miejsca:


http://www.kubasto.com/index4.html

modlitwa…
modlitwa do telewizji? nowego medium?
czy telewizję traktuje się jako coś, czemu oddaje się cześć?
składa ofiarę w postaci poświęconego czasu?

a może to modlitwa
do osób, które prezentuje nam telewizja?
do herosów na usługach?
może to im oddaje się cześć?

a może to zwykła prowokacja?
proste połączenie świętości z codziennością?

jak to wszystko może być połączone z akademią teatralną?
czy akademia jest miejscem świętym?
a może akademia staje się sposobem dostania się do telewizji?
sposobem stania się jednym z herosów?

nie wiem.

język zlepiony z kilku języków i twarzy jest przerażający,
tak jak chimery, potwory o wielu głowach.

niesamowite.
dlaczego ten filmik tak bardzo mnie przyszpilił?

według Gaimana bogowie podzielili się na starych i nowych.
starych znamy z mitologii
a nowi, to bogowie technologii – internetu, telewizji, sieci komórkowych.
jeżeli siła zależy od wyznawców, to telewizja musi być potężnym bóstwem.

nawiązując do tej idei narysowałem kiedyś komiks:

O oczach

Dzisiaj w pracy zobaczyłem rękawiczki mojego kolegi.

Moją uwagę przykuł stylizowany na radziecki napis – „Gudoj”.

„Gudoj” kojarzy mi się z połączeniem słów „good” i „ahoj”,
sugerując, że rękawiczki służą do przekazywania pozdrowień „ahoj!” oraz dobrych znaków „good! good!”.
Polubiłem je.
Chociaż, dostrzegłem, że koledze trochę wstyd, że są bezfirmowe.

Po chwili zdałem sobie sprawę, że patrzę na nie do góry nogami.

No!!!
„Racing” to już nie jest powód do wstydu!

Przypomniała mi się zabawa optyczna z dzieciństwa.
Oto nasza księżniczka:

No i:

Zakazy

Zakazy powodują wewnętrzny sprzeciw. Myślimy wtedy „co!? ja czegoś nie mogę!?”.
Podobne myślenie uruchamia się, gdy ktoś powie: „założę się, że tego nie zrobisz!”.
Niesamowite jak łatwo dać się sprowokować!

Ciekawe tylko czy tabliczka jest odpowiedzią na śmieci, czy odwrotnie.

zdjęcie wysłane przez Ewę Wilmanowicz.