Kościółek na trasie Ciechanowiec-Warszawa

Wracałem z Ciechanowca bez mapy. Źle skręciłem. Potem znowu źle skręciłem… i znowu.

W miejscowości o nazwie, której nie znam zobaczyłem coś bardzo ciekawego.

Kosciol o dwóch wieżach – jednej wiernej, a drugiej niewiernej.

Czy jedna część budynku przeznaczona jest dla innej grupy ludzi niż druga?
A może to efekt działania miejscowych silnych wiatrów?

Szkoda, że już nigdy tam nie trafię i nie poznam prawdy.

Chyba pomyślę nad zakupem GPS’u.

Naturalne czipsy

Oto suszone jabłka o smaku banana:

Skąd taki pomysł?
czy chodzi o nowy walor smakowy?
a może jabłka udające banany są tańsze w produkcji niż zwykłe banany?

Żeby odpowiedzieć sobie na to pytanie muszę wiedzieć
ile kosztuje jeden banan, a ile jedno jabłko.

Gdzie to sprawdzić? Na allegro? (bo o tej porze wszystkie sklepy już zamknięte)

List

Od: Łukasz Podniebny
Do: Xiężniczka Galaretka

„Wróciłem z jogi i jestem zmasakrowany.
Pani kazała nam ruszać częściami ciała,
o których istnieniu nawet nie wiedziałem.
Jutro będę mieć tam zakwasy.

Chcesz życzyć mi udanego weekendu?
Dziękuję.
Nie wiem czy będzie udany. Na pewno będzie trudny.
Jeżeli założymy, że istnieje coś takiego jak
Jasna Strona Mocy
i Ciemna Strona Mocy…
to w weekend mam spotkanie z Lordem Vaderem.
Nie widzieliśmy się kawał czasu.
Jest potężny… mam nadzieję, że mnie nie zmiażdży.
Przez dwa lata rozwijałem swoją Moc, ale czy wystarczająco, by stawić czoło geniuszowi?
Wiesz jak to jest z geniuszami?
Z geniuszami jest tak, że nigdy nic nie wiadomo.
Zwłaszcza gdy stoją po stronie mroku.”

Załącznik:
„Skywalker”

Czy przeciwieństwem słowa Kisiel jest Galareta, czy Budyń?

subtelność

slownik.pwn.pl

sprawdzam słowo „ironia”
«drwina, złośliwość lub szyderstwo ukryte w wypowiedzi pozornie aprobującej»

sprawdzam słowo „sarkazm”
«złośliwa ironia, drwina lub szyderstwo»

wnioskuję, że „sarkazm” to inaczej „złośliwa złośliwość”

jak zatem nazwać sympatyczną złośliwość?

w Warszawskim tramwaju

Nowoczesny wyświetlacz przystankowy.

o „ilości” mówimy, gdy nie można czegoś policzyć (ilosć wody, ilość piasku).
o „liczbie” mówimy, gdy można coś policzyć (liczba butów, libcza drukarek).

wydaje mi się, że przystanki także można policzyć i  dlatego uważam, że
zakład transportu miejskiego popełnił błąd.

na maturze odejmują punkty za coś takiego :-)

mysl na dzisiaj:

Jezeli ktos zaczyna rozmowe telefoniczna od slow „dlaczego tak dawno sie nie odzywales?”, to nie chce sie z nim gadac.
i prawdopodobnie zrobie wszystko by juz wiecej do tej osoby nie dzwonic ;-)