pomysł na xywe

„moj sąsiad lubi język angielski.
często wtrąca różne słowa do mowy polskiej.
dzisiaj powiedział:
„będziesz w domu? wezmę klucze just in case.”

pomyślałem sobie, że to super pomysł na xywkę!
Istnieje już Justin Timberlake,
ale nie ma gościa o imieniu Justin Case.”

GRAFIKA LEŻY!

Wybacz proszę!
Jestem na etapie pracowania nad nią.
Musiałem znaleźć nowy serwer, na którym trzymam rysunki.
Serwer już mam,
ale teraz każdą notkę należy przepisać z jednego na drugi…

Walka (prawie) właściwa

A oto filmik z walki.

Ktoś pytał mnie po co umieściłem poprzednią notkę – materiał z sali gimnastycznej.
Umieściłem ją jako ciekawostkę.
Poza tym można dzięki niej zaobserwować, jak stres wpływa na efektywność.
Trochę pobudza, a trochę paraliżuje :D
Peace – jak to mawiaja ziomale.

Wyprowadzanie wzoru.

W alejce Galerii Ursynów oczy moje ujrzały taki oto pawilon:

tajski.jpg

„Message” znaczy po angielsku – wiadomość.
Jak to się ma do masażu?
Masaż ma służyć polepszeniu samopoczucia fizyczno-duchowego ,a tym samym przedłużeniu młodości.
Skąd więc ten „mesydż”?

Kluczem do odpowiedzi może być tylko dialog Wisienki z Truskawką:
-Helo! I got a message.
-Message for who?
-For Malina.

Formalina? Co to jest formalina?

Formalina – wodny nasycony rotwór aldehydu mrówkowego (inaczej: formaldehydu lub metanalu) o stężeniu ok. 35-40%. Ciecz bezbarwna o drażniącym ostrym zapachu i takim smaku.
Kilkuprocentowe roztwory wodne formaliny stosowane są do konserwacji.

Konserwowanie ciała! Więc na tym polega sekret Tajskiego Masażu- przedłużanie młodości za pomocą wcierania formaliny w ciało!

***

Jako esteta, jestem wielbicielem piękna.
Znam pewną urodziwą damę…
Chcąc by jej krasa trwała wiecznie,
z okazji Mikołajek wręczyłem jej prezent – formalinę.
Zalecenie: jedna szklanka dziennie. Przed posiłkiem.

formalinafront.jpg

Prawie jak matrix

Moj znajomy, o pseudonimie Tm Dag,
ma dostęp do jedynej w Polsce kamery robiącej zdjęcia w trybie SLOW MOTION (zwolnione tempo).
Wpadliśmy na pomysł aby troche poeksperymentować i pobawić się obrazem.

W czasie rzeczywistym wyglądało to mniej więcej tak:

A w czasie slow motion tak:

Kamera profesjonalna,
zabrakło tylko profesjonalnego materaca lub linek do utrzymania w powietrzu.
Atmosfera ekipy bardzo żywa i wesoła.
Same plusy, nie licząc przywalenia czacha o beton.

Obraz dopiero pojdzie do obrobki.

Moja egzaltacja

Dzisiaj w supermarkecie Tesco pełniłem funkcję wolontariusza. Zadaniem moim było wspieranie akcji Banku Żywności – „Podzielmy się żywnością” (lub coś bardzo blisko brzmiącego).
Nakłaniałem ludzi do zakupu jednego batona więcej i przekazywaniu go dla osób potrzebujących. (oprócz słodyczy, można było wspomóc potrzebujących konserwami, olejami, mąką oraz cukrem).

Przez godzinę zebraliśmy duży kosz produktów, które trafią tam gdzie trafić mają.

Jeżeli ktoś ma ochotę wesprzeć potrzebujących (np. wysyłając smsa) może odwiedzić stronę:

pomoc11.gif

Supermarkety to fascynujące miejsca… zawsze kusi mnie by wszystkiego tam dotknąć.
Na półkach można znaleźć naprawdę dużo magicznych artefaktów służących do oczarowywania przestrzeni.

Kocham supermarkaty.
Kocham pomagać.
Łączenie przyjemnego z pożytecznym kocham najbardziej.