Mały tuning

Wszyscy znają przewrotne zdanie:
„Zostanę księdzem, tak jak mój tata.”

Aby brzmiało jeszcze ciężej, pomyślałem,
że zmienię je w sposób następujący:
„Zostanę księdzem, tak jak moi tatusiowie.”

Wysoko mierzyć vs. Wysoko nie żyć

Zrobiłem dzisiaj kilka sytuacyjnych rysunków.

Tak wyglądał człowiek, który wysoko mierzył:

mierzyl.jpg

A tak wyglądał człowiek, który wysoko nie żył:

niezyl.jpg

Wystarczy drobna zmiana głoski i całkowicie zmienia się sens wypowiedzi.
Aby uniknąć nieporozumień, należy starannie posługiwać się językiem polskim.

Jeżeli już się pomylimy, zawsze możemy posłużyć się kreatywnością i spróbować znaleźć podobieństwo między zdaniem omyłkowym a właściwym…
rozważmy to na przykładzie poprzednich rysunków.

Tutaj na przykład łucznik
niewystarczająco wysoko mierzył i dlatego zamiast w linę trafił w głowę:

niezyl1.jpg

W tym przypadku łucznik miał lepszego cela:

niezyl2.jpg

Sprytnie i politycznie.

Wygasła tradycja budowania filarów kamiennych.
Takich z prawdziwego zdarzenia! Potężnych! Mocnych! Ideologicznych!
Prawdziwy filar jest dla budowli tym samym czym Atlas dla nieba!

Nie ma już ludzi, którzy potrafili je godnie wznosić.

Wielka szkoda… zwłaszcza, że wszyscy wiemy jak ważne jest podtrzymywanie tradycji.

Rząd jednak nie opuszcza rąk.
W mediach podtrzymuje, że udało się znaleźć sposób na przezwyciężenie tego problemu.

Aby podtrzymać gatunek kamiennych filarów niezbędna jest mądra analiza genetyczna-
dobranie odpowiedniego ojca do matki.

Rząd przeanalizował już wielu spośród kandydatów i wytypował pierwszą parę, która da istnienie nowym, małym kamiennym filarom.

filary.jpg

„Najtrudniejsze było nakłonienie do tak zwanego zbliżenia.. Używaliśmy wielu silnych argumentów- ‚przedłużenie gatunku’, ‚popularnośc medialna’, ‚miejsce w sejmie’… Poskutkowały ‚becikowe’”

Życzymy sukcesu prokreacyjnego.

Monumentalnie i politycznie

Pewnego spokojnego i wilgotnego dnia, przy Placu Trzech Krzyzy, przykuł moją uwagę Pomnik Witosa.
pomnik.jpg

Odkryłem na nim napisy, których nigdy nie dostrzegło me oko:
pomnik-napis.jpg

Pomniki należy stawiać pośmiertnie.
Odnoszę jednak silne wrażenie,
że jeden z naszych polityków posiada już swoj pomnik w ogródku.
Z podobnym napisem.

Szpiegowsko i politycznie

Udało mi sie zlokalizować siedzibę prywatną Pana Romana Giertycha.

Mieszka on pod Warszawą, w domku, którego wartości wycenić nie mogłem z powodu gęstego mroku.

Udało mi się jedynie zrobić zdjęcie i zauważyć, że o godzinie 23.30, Pan Roman miał ciągle zapalone światła:

giertych.jpg

Jeżeli ktoś ma pomysł jak mógłbym wykorzystać tę wiedzę i komu ją sprzedać, to proszę do mnie pisać.

Pierwszą wiadomość dostałem od człowieka zajmującego sie bombami napalmowymi.
Podobno biją go w szkole.

Pokrowce na telefon

Jednorazowe szkła kontaktowe są bardziej higieniczne.
Jednorazowe strzykawki są bardziej higieniczne.
Jednorazowy papier toaletowy jest bardziej higieniczny.
Bardzo dbam o swój telefon komórkowy i dlatego pomyślałem, że zapewnię mu zdrowy pokrowiec.
Nie mogłem się zdecydować która wersja najbardziej będzie nam odpowiadać.
Oto one:

Telefon w jednorazowej folii na kanapki, sprawdza się całkiem nieźle – widać przyciski i ekran (pod odpowiednim kątem):
nokiafolia.jpg

Telefon w jednorazowym sreberku nie daje może wglądu w zawartość skrzynki pocztowej, ale za to świetnie się prezentuje. Wygląda troszkę jak robot.
nokiasreberko.jpg

Telefon w chusteczkach higienicznych gwarantuje zabezpieczenie przed wstrząsami i ewentualną kradzieżą (żaden bandzior nie będzie chciał przecież skroić Twoich chusteczek… musiałby być chory jakiś):
nokiahusteczka.jpg

Telefonu w prezerwatywie trąca bananem i chroni system operacyjny przed wirusami.
nokiaguma.jpg

Jak widać wszystko co jednorazowe jest higieniczne i zdrowe.
Ta reguła nie sprawdza się tylko w przypadku dziewcząt.

he he
musze się w końcu odczepić od szlaufów.
a propos – polecam artykuł:

http://portalwiedzy.onet.pl/4870,1471,1371126,1,czasopisma.html

tv 2 ucho

grający telewizor w drugim pokoju powiedział dziś do mnie:
„prezydent polski łechtaczyński”.

owszem, przesłyszałem się,
ale ten „omam” słuchowy
bardzo przypadł mi do gustu.

Kontakt pozorny

Kontakt staje się pozorny, gdy rozmówca przestaje mówić szczerze o tym, co wydaje się mu najistotniejsze. Często z formalnego punktu widzenia kontakt ten nadal spełnia zasady poprawności, lecz nie pozwala na pełne i otwarte poruszanie ważnych treści. Również fakt, że między rozmówcami pojawia się porozumienie nie oznacza automatycznie, że wystąpił głęboki kontakt (DePaulo i Bell, 1990)
Geller i Król (1987/91) wymieniają następujące introspekcyjne wskaźniki kontaktu pozornego:
-trudność z koncenracją uwagi, podczas rozmowy myśli odpływają w inne obszary
-znudzenie
-brak zainteresowania rozmowa
-uzyskiwanie jedynie wypowiedzi fasadowych
-przekonanie, że badany nie mówi o niczym ważnym
-trudność w zebraniu danych i analizie uzyskanych treści
-przekonanie: „wiem, co rozmówca zaraz powie”
-pragnienie by przerwać rozmówcy i poprosić go, by przestał opowiadać o sprawach oczywistych.

źródło:
Engel-Bernatowicz A. rozdział: „Specyfika kontaktu w wywiadzie psychologicznym.”

Tekst traktuje o relacji diagnozujący-osoba badana.
Czytając go zauważyłem podobieństwo do relacji towarzystkich, których dość często doświadczam…
Wiele osób rozmawia w sposób nudny.
Nudne są dyskusje na imprezach.
Nudne są gadki przy piwie.
Nudne są wymiany plotek na kawce.
Dlaczego? Bo ciągle lecą banały.
Nic zaskakującego.

Czy jestem zblazowany?

Chyba dlatego lubię szczerych wykolejeńców.
Szczerych, czyli takich którzy nie udają świrów a potem mówią sobie „ale ja to jestem zwariowany!”.

Nie chodzi mi o to, żeby ciągle dyskutować o trudnych rzeczach, ale żeby chociaż trochę stać się nieprzewidywalnym.

„W życiu trzeba być trochę niemożliwym”
Oskar Wilde.