Symbioza

Sylwia jest przemiłą młodą damą, która zawsze pomaga mi znaleźć miejsce siedzące w teatrze Montownia.
Obiecałem jej kiedyś, że narysuję dla Niej aniołka. Z obietnicy nie mogłem wywiązać się przez długie miesiące. Oficjalna wersja – nie chodziłem do teatru.
Trzy dni temu zebrałem się w sobie, połączyłem zawartość cieńkopisu, rozwodniony tusz oraz kartkę i narysowałem aniołka. Z nim to pognałem do Sylwii coby wręczyć jej zaległy upominek.
dlasylwii.jpg

Los jednak chciał, że po tych trzech dniach (czyli dzisiaj) także udałem się do tego samego teatru lecz na inny spektakl.
Ku mojemu zdziwieniu, odebrałem od Sylwii lekko stuningowany bilet:
odsylwii1.jpg
Z tyłu widniał taki oto uroczy wielorybek:
odsylwii2.jpg
Jestem zagorzałym fanem komunikacji obrazkowej, zwłaszcza
gdy do komunikacji dochodzi element kulturalny.
Przecież tu o kulturę chodzi a nie o przekupstwo ;-)

non solo pizza

dzisiaj po obejrzeniu spektaklu Testosteron udałem się na ciepły posiłek.

tam, razem z trzyosobową ekipą rozmyślaliśmy nad niesamowitością języka polskiego.

pięknie jest ułożyć zdanie które ma sens zarówno lewo-prawny jak i prawo-lewny, czyli czytany po ludzku i po arabsku.

PASKI GRZEJĄ LASKI.

A sens jakże prawdziwy i naczasowy!