W sklepie

Kasjerka1 rozmawia z Kasjerka2.

Kasjerka1: Normalnie jest tak gorąco,że się chyba rozbiorę
Ja: :-O
Kasjerka1: Niech pan sobie nie myśli.
Ja: Nie jestem z tych co myślą.
Kasjerka1, Kasjerka2: hi hi hi hi hi

Wedlug teorii Neila Straussa należało zastosować jeszcze dwa negi plus ekspozycję wartości, a otrzymałbym domyk z telefonem.

4 myśli nt. „W sklepie

  1. spoko, te kasjerki to niezle aparatki, ze tak sie garną do rozbierania zwlaszcza przy adasiu ;p taaa, niezle jakies…

  2. Szłam do sklepu kiedy przyplątał się do mnie 7 letni chłopczyk.
    -Ceść! -uśmiechnął się do mnie.-Wypadł mi ząb!
    Ooo! -odparłam z udawanym podziwem-To ty już jesteś prawdziwy mężczyzna!
    Idziemy dalej w milczeniu.
    -A wies -ty to nawet ładna jesteś jak na dziewcyne -Wypalił ‚ni z gruszki ni z pietruszki’ malec.
    -Tak? -uśmiechnęłam się zdziwiona-To miło usłyszeć taki komplement od kogoś takiego jak Ty.
    Mały chyba nie wiedział jak ma to rozumieć bo znowu szliśmy w milczeniu.
    Po paru minutach:
    -Jestem Michaś -uśmiechnął się podając mi ręke -Będzies moją dziewcyną?
    -Eeee..no jasne-odparłam z trudem tłumiąc śmiech.
    -To dobze!Wrescie będę mógł powiedzieć Tomkowi ze tez mam dziewcyne -krzyknął zadowolony i pobiegł w inną strone…

    hah ['pod'sklepowe podbije];)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>