Strażnik nocy

Dzisiaj ok 15.00 kupiłem na stacji benzynowej
Kawę, wypiłem ją ciurkiem, popijając Coca Colą. Podobno ta mieszanka jest w stanie utrzymać człowieka na nogach przez dwanaście godzin.
W tej chwili mija dwunasta godzina i nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego wciąż nie chce mi się spać.
Przez ten czas, zdążyłem wymyślić kilka textów do projektu o grzybach, płynnie zamknąć płentę, znaleść kilka nowych pomysłów… owszem, wiąże się to z pewną ekscytacją, ale czy aż taką?
zawsze uważałem się za uduchowioną osobę, zacząłem też zastanawiać się czy przypadkiem nie wydarzyło się coś złego i siły wyższe chcą mi to w ten sposób zakomunikować?
w każdym wypadku jestem wkurzony, bo miałem rano wstać, a im później zasnę, tym będzie to trudniejsze.

dziwna sprawa, napisałem chyba pierwszą notkę BLOGO podobną.